Czy sprzedaż zamieszkałego mieszkania ma sens?
Tak, i to bardzo częsta sytuacja: najpierw sprzedajesz, potem się przeprowadzasz. Zamieszkałe mieszkanie ma nawet przewagę nad pustym: jest ciepłe, umeblowane i od razu widać, jak w nim żyć. Problem zaczyna się wtedy, gdy kupujący widzi przede wszystkim Twoje życie: pranie, zabawki, papiery na stole. Celem nie jest muzeum, tylko mieszkanie, które wygląda na zadbane i gotowe do wprowadzenia.
Krok 1: spakuj się „na pół przeprowadzki”
I tak będziesz się pakować. Zrób to teraz, tylko w dobrej kolejności. Do kartonów i do piwnicy, garażu albo rodziny trafia wszystko, czego nie użyjesz w najbliższych tygodniach:
- ubrania poza sezonem, część butów i kurtek,
- książki, kolekcje, pamiątki, zdjęcia rodzinne,
- zapasy z kuchni i łazienki, sprzęty używane raz w roku,
- nadmiar mebli: dodatkowe krzesła, regał, który zasłania okno, fotel w przejściu.
Szafy po takim pakowaniu są do połowy puste. To dobrze: kupujący je otwierają i sprawdzają, ile się zmieści.
Krok 2: rozdziel „na co dzień” i „na pokaz”
Przy zamieszkałym mieszkaniu najlepiej sprawdza się prosty system: każda rzecz, z której korzystasz codziennie, ma miejsce schowane, do którego trafia w kilka sekund.
- Jeden kosz albo pudło z pokrywką na pokój: wrzucasz tam piloty, ładowarki, gazety, zabawki.
- Kosmetyki w jednym koszyku, który przed wizytą znika do szafki.
- W kuchni na blacie tylko to, co ładne: czajnik, deska, miska owoców.
- Suszarka na pranie składana, z miejscem za drzwiami albo w szafie.

Krok 3: 15 minut przed każdą wizytą
- Otwórz okna na kilka minut.
- Zawartość blatów, stołów i parapetów do koszy.
- Łóżka zasłane, poduszki ułożone.
- Zlew pusty, zmywarka zamknięta, śmieci wyniesione.
- W łazience świeże ręczniki, deska opuszczona, kosmetyki schowane.
- Wszystkie światła zapalone, rolety podniesione.
- Buty i kurtki z przedpokoju do szafy.
Wydrukuj tę listę i powieś w szafie. Po trzeciej wizycie robi się sama.
Krok 4: jeden dzień pod zdjęcia
Zdjęcia do ogłoszenia to moment, w którym mieszkanie ma wyglądać najlepiej w całej sprzedaży. Na ten jeden dzień warto zrobić więcej niż przed zwykłą wizytą: wynieść część mebli, wymienić pościel na jasną, dołożyć rośliny i tekstylia. W zamieszkałych mieszkaniach przywożę dodatki z magazynu na sam dzień sesji, a po zdjęciach mieszkanie wraca do codziennego życia, tylko lżejsze.
Dzieci, zwierzęta i praca z domu
- Pokój dziecka zostaw pokojem dziecka, tylko uporządkowanym: zabawki w pojemnikach, łóżko zasłane, ściana bez rysunków przyklejonych taśmą.
- Zwierzęta na czas wizyty poza domem albo u sąsiadów. Kuweta, miski i legowisko schowane, sierść odkurzona. Część kupujących ma alergię albo po prostu nie lubi zwierząt.
- Biuro w domu: pod koniec dnia laptop i papiery do szuflady. Biurko z lampką wygląda dobrze, biurko z segregatorami już nie.
Prezentacje w blokach, nie codziennie
Najbardziej męczy niepewność, że ktoś zadzwoni za godzinę. Umów się z pośrednikiem albo sama ustal stałe okna, na przykład dwa popołudnia w tygodniu i sobotnie przedpołudnie. Kilka wizyt jedna po drugiej to jedno sprzątanie zamiast kilku.
Bezpieczeństwo
- Biżuteria, gotówka, dokumenty i leki zamknięte albo wyniesione.
- Laptop i tablet schowane.
- Na zdjęciach w ogłoszeniu nie ma nazwisk, adresów na listach ani zdjęć dzieci.
- Zawsze ktoś jest obecny przy oglądaniu: Ty albo pośrednik.
Jak pomagam przy mieszkaniu zamieszkałym
To typowe zlecenie na lifting, czyli soft staging: nie wyprowadzasz się, nie remontujesz. Przechodzę z Tobą przez mieszkanie, mówię, co spakować, co przestawić, a co dołożyć, przywożę dodatki na sesję i robię zdjęcia. Jeśli wolisz zrobić wszystko sama, wystarczy konsultacja z raportem. Zakres i ceny: cennik. Ogólną listę kroków znajdziesz w tekście jak przygotować mieszkanie do sprzedaży.



